Archiwa kategorii: Rozmówki rodzinne

Sprzątam sobie w kuchnia, a w dużym pokoju takie dialogi: – mój tato jest fajny, co nie? – No. – nawet bardzo fajny. – No. – i nie…

Czytaj dalej

– L, załóż skarpety. – Ale ja chcę, żeby tata mi założył. – Chcesz, żeby założył Ci tato? – Tak. – No, ale przecież Ty już sam umiesz…

Czytaj dalej

To był intensywny dzień. Intensywny czasowo, wróciliśmy do domu po 20:00 – chłopaki po wizycie u mechanika, dziewczyny po wizycie u konia. Najpierw moje kolana zaanektował Leon utrudniając…

Czytaj dalej

Po tym jak wychodzenie opóźniło nam się o 30 minut, będąc już po drugiej stronie drzwi usłyszałam głośne rozgniewane „O NIE! NIE IDĘ! ON MNIE KOPNĄŁ!!!” W głowie…

Czytaj dalej

– bo ja na pewno nie będę mógł oglądać bajki. – Czy dobrze słyszę, że chciałabyś obejrzeć bajkę? – Tak, a tylko Szy może wybierać. – Też chciałbyś…

Czytaj dalej

Kiedy usłyszałam metaforę, że aby się dobrze usłyszeć i zrozumieć, to dobrze być jak pilot i wieża kontrolna, strasznie się podjarałam. Dlaczego? Bo mam w domu miłośniku awiacji,…

Czytaj dalej

ja: – wiesz Szy chciałam Cię przeprosić za to, że na spacerze natarłam Cię śniegiem. Jak sobie o tym myślę, to mi głupio, że tak zrobiłam. Szy: –…

Czytaj dalej

– yyyyyyyyyy!!! Głupi sopel!!! – taki kruchy? – ta-ak. – uuuuu. – dobra, chodź idziemy dalej

– mamoooo, mamooo chodź! Potrzebujemy cię! Z lekkim westchnięciem odrywam się od obierania jarzyn na zupę i idę do łazienki. – Co tam? – Potrzebujemy, żebyś tu była.…

Czytaj dalej

– Szy, jest już 8.15, strasznie późno. – wcale nie. Jest strasznie wcześnie. – Jak wcześnie, jak późno. – No dla mnie wcześnie, bo dopiero co wstałem. –…

Czytaj dalej

20/51