gardło mnie boli a ty jesteś głupia


L: jesteś głupia i zasrana - mówi Leon i zamyka się z płaczem w swoim pokoju.
(czuję ścisk w klatce piersiowej i brzuchu. To smutek ubrany w złość)
ja: czy mogę wejść?
L: nie. Odejdź, nie chcę z tobą gadać.
ja: zawołaj mnie jak będziesz chciał, ok?
(Leon głośno płacze. Pukam jeszcze raz, żeby sprawdzić, czy juz chce żebym była bliżej. Nie chce.)
L: kotek, kotek.
(zaglądam do pokoju, widzę jak leży zapłakany na łóżku i patrzy na drzwi na których wisi plecak w kształcie kotka.)
ja: chcesz, żebym podała Ci go?
L: tak. będę się do niego tulił. Ty jesteś głupia. Ciągle boli mnie gardło.
ja; chciałbyś, żeby już Cię nie bolało i żebym ja znała sposób na to, żeby od razu nie bolało?
L: tak.
ja: aha. Ja też bym chciała znać taki sposób na to, żeby od razu przeszło Ci to bolenie.

Przytulamy się do siebie. Mnie boli już mniej, złość odeszła został smutek, że nie znam takiego sposobu.



Kara Szczesna