dziś wybieram

Opcja 1. Empatia dla nich
- ja będę się pierwszy huśtał!
- nie ja!
- jaaaaaaaaa!
- słyszę, że obu Wam na tym bardzo zależy.
- ja chcę pierwszy!
- postaracie się znaleźć rozwiązanie?
- dobra, on sekundę, a ja milion minut!
- nie!!! Ja centyliard minut, a on sekundę!
- każdy z Was chce huśtać się jak najdłużej? 
- taaaaak! 
- eeeee! On będzie dłużej!!!!
- chcesz móc się huśtać tak samo długo jak on? Chcesz równych szans?

Ta opcja, dostępna jest kiedy jestem w kontakcie ze sobą, swoimi uczuciami i potrzebami. Jestem wyspana, najedzona, mam zaspokojone ważne dla mnie w tym czasie potrzeby. Moja szklanka jest wypełniona i mam czym się dzielić. Mogę podzielić się empatią, zgadywać, co ważne jest dla Ciebie, towarzyszyć w trudnych emocjach, zauważać, czego możesz potrzebować i pomóc znaleźć rozwiązanie, które zauważy i/lub uwzględni potrzeby wszystkich stron.

Opcja 2. Empatia dla siebie
- ja będę się pierwszy huśtał!
- nie ja!
- jaaaaaaaaa!
- ja chcę pierwszy!
- nie!!! 
- aaaaaa!!!!!!
- aaaaaaaa!!!
- Chłopaki wierzę, że znajdziecie jakieś rozwiązanie.

Wychodzę zrobić sobie herbatę, zadbać o siebie.

Ta opcja dostępna jest, kiedy jestem w kontakcie ze sobą, swoimi uczuciami i potrzebami, mam świadomość tego, co czuję i czego potrzebuję. Daję empatię sobie, czyli obserwuję to, co czuję. Czuję dyskomfort w tej sytuacji, czuję swoje napięte ciało i zaciskające się szczęki. Chcę spokoju i pokoju. Żeby zadbać o Was, potrzebuję zadbać najpierw o siebie, bo może zabraknąć mi energii na empatię dla Was i płynnie przejdę do opcji następnej.

Opcja 3. Obwinianie innych
- ja będę się pierwszy huśtał!
- nie ja!
- jaaaaaaaaa!
- ja chcę pierwszy!
- nie!!! 
- aaaaaa!!!!!!
- aaaaaaaa!!!
- natychmiast przestańcie! Nie potraficie się dogadać, to chowam huśtawkę i nikt nie będzie się huśtał! Ty siadaj tu, a Ty idź do pokoju jak nie umiecie się dogadać.

Ta opcja włącza się wtedy, kiedy jadę na autopilocie. Nie mam kontaktu ze sobą - swoimi uczuciami i potrzebami. Ignoruję swoje uczucia i potrzeby. Odkładam je na wieczne nigdy. Zaczynam szukać winnego, krzyczeć, mówić kto ma rację, a kto jej nie ma, oceniać. Chwilę później przechodzę do kolejnej opcji.

Opcja 4. Obwinianie siebie
Co ze mnie za matka. Znów się na nich wydarłam. Do niczego się nie nadaję. Płakać mi się chce.

Ta opcja włącza się wtedy, kiedy jadę na autopilocie. Ignoruję swoje uczucia i potrzeby, nie szukam wsparcia, bo się wstydzę. Osądzam siebie i szukam winy w sobie.

Wiem, że mogę wybierać, wiem, że to co wybiorę może w dłuższym terminie zmienić świat, bo towarzysząc dzieciom pokazuję im dostępne warianty budowania relacji ze sobą i innymi. Chcę być jak najcześciej w opcji pierwszej i wiem, że do tego potrzebna mi opcja druga. Regularne napełnianie swojej szklanki - czyli wiedzenie potrzeb zaspokojonych i niezaspokojonych. I zauważanie tego, czego mi potrzeba i szukanie sposobów na ich spełnienie. 



Kara Szczesna